Kuchnia autorska - pomorskie smaki

Szlak "Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" to przede wszystkim propozycja dla smakoszy jakościowych kulinariów, które oferuje region pomorski. Szlak tworzą restauracje gotujące w zgodzie z przyjętą filozofią slow food i serwujące autorskie dania bazując na regionalnych produktach na najwyższym europejskim poziomie. 

"Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" jest ofertą całoroczną pozwalającą odkryć prawdziwy smak regionu, zakorzeniony w jego historii i unikatowych produktach. Szlak kulinarny obejmuje swym zasięgiem restauracje z całego regionu pomorskiego, w których niezapomnianych wrażeń smakowych dostarczają szefowie kuchni. Autorskie podejście do tradycji i regionalnego produktu w restauracjach na szlaku jest gwarancją szczególnego przeżycia kulinarnego dla uczestników.

Szlak kulinarny to nie tylko jedzenie!

Szlak kulinarny to nie tylko oferta restauracyjna, ale również szereg wydarzeń kulinarnych opartych tematycznie o regionalne specjały, dopełniające tym samym ofertę kulinarną regionu pomorskiego. Warto tu wspomnieć o takich wydarzeniach jak: Noc Restauracji, Sopot od kuchni, czyli Slow Food Festival, Święto Szparagów, Chmielaton, Festiwal Żurawiny, Truskawkobranie, Pomorska Gęsina na św. Marcina czy Festiwal Pomuchla.

Pomorska podróż kulinarna

Trójmiejskie restauracje prześcigają się w smakach i zapachach potraw przygotowanych z regionalnych produktów, warto jednak wybrać się poza Gdańsk, Gdynię czy Sopot, aby móc degustować domowe smaki regionu. Kociewskie fefernuski czy kaszubskie ruchanki czy wafle gdańskie to tylko niektóre smakołyki, jakich koniecznie trzeba spróbować odwiedzając Pomorskie.

Wyrusz z nami w kulinarną podróż aby odkryć niepowtarzalne smaki regionu pomorskiego!

Czarny Kos

Adres:

Ul. Letniskowa 10

83-330 Borkowo

Dane kontaktowe:

Tel. +48 58 681 81 06

Dzisiaj czeka mnie wycieczka poza Trójmiasto. Trzydzieści minut autem od centrum Gdańska dojeżdżam do Czarnego Kosa, restauracji i pensjonatu na Kaszubach, w Borkowie. Zanurzony w zieleni budynek usytuowany nieopodal Jeziora Głębokiego (dojście do niego zajmuje osiem minut), obiecuje spokój i wypoczynek.


Zanurzony w zieleni budynek usytuowany nieopodal Jeziora Głębokiego obiecuje spokój i wypoczynek. Fot. Pomorskie Presige

Kieruję się do restauracji, gdzie przyjmuje mnie Paweł Białas, autor całego konceptu miejsca, o którym mi nieco opowiada:

„Dużym atutem Czarnego Kosa jest jego położenie. Mieścimy się blisko Trójmiasta, ale i stanowimy dobrą bazę wypadową w głąb Kaszub. Nieopodal jest stacja Pomorskiej Kolei Regionalnej, łatwo też tu dotrzeć samochodem. W bliskim sąsiedztwie mamy jezioro, mnóstwo szlaków rowerowych i pieszych, więc można u nas doskonale wypocząć.”

Ruszamy do restauracji, choć najchętniej usiadłabym na drewnianym tarasie pośród zieleni, niestety pogoda zmusza nas do ukrycia się w czterech ścianach. Jest niedziela, wnętrze zapełnia się rodzinami z dziećmi i parami, które sączą wino do posiłku. Z dużej i przyjemnej sali zabaw dobiega chichot dzieci (sala fajna, to sprawdzona informacja od mojego synka, który ją przetestował).

„Jesteśmy na Kaszubach, nasza restauracja opiera się na tej kuchni, choć nie czerpie z niej wprost. Nie odtwarzamy przepisów kaszubskich jeden do jednego, ale przemycamy kaszubskie smaki w naszych potrawach” – opowiada Paweł Białas. „Nasze dania są dosyć proste, ale pyszne i uczciwe, bazujące na lokalnych składnikach. Korzystamy z produktów, które mamy pod ręką, a że Kaszuby są bogatym kulinarnie regionem, wachlarz smaków jest szeroki” – dodaje.

Restauracja korzysta z usług regionalnych dostawców warzyw, owoców, mięsa i ryb (np. pstrągi kupuje w sąsiednich Rutkach, a dziczyznę od lokalnego koła łowieckiego). O ile to możliwe, owoce leśne czy grzyby pracownicy restauracji zbierają samodzielnie, okoliczne lasy są bogate w maliny, jagody, jeżyny, żurawiny i grzyby. Menu Czarnego Kosa opiera się na kalendarzu sezonowości. Główna karta zmienia się cztery razy w roku, natomiast co tydzień, dwa, znajduje się w niej sezonowa wkładka z dodatkami, które pojawiają się w warzywniakach. Dużo pozycji w karcie jest bezglutenowych. Większość produktów, w tym np. chleb, zakwas na żurek, pasztety, wędliny, makaron, powstaje na miejscu. Można tu spróbować piwa z lokalnego kraftowego browaru Końska Grzywa, na miłośników klasyki czeka Goldwasser, a także domowej roboty nalewki, które powstają wraz z nadejściem sezonu na pełne smaku owoce.

Od czerwca do końca września na tarasie restauracji rusza nowy projekt o kaszubskiej nazwie „Z łegnia”, czyli z ognia. W weekendy goście będą mogli spróbować przysmaków z rusztu, komponując swój własny zestaw, w skład którego będzie wchodziło mięso lub ryby (w planach jest pieczone prosię i ryby od okolicznych dostawców), różnej maści dodatki, jak i sosy. Brzmi pysznie!

Tymczasem zaglądam do karty i zamawiam żurek na borowikach, delikatny i z fajną nutą grzybową.


Żurek na lokalnych borowikach. Fot. Pomorskie prestige

Na drugie danie, za namową Pawła Białasa, biorę pierogi z farszem z białej kiełbasy. Niby prosty pomysł, a jaki niecodzienny! Nigdy nie próbowałam tego rodzaju nadzienia i jestem nim zachwycona, bo pięknie komponuje się z delikatnym ciastem pierogowym.


Na miejscu możemy zamówić pierogi z farszem z białej kiełbasy. Fot. PP

Muszę jeszcze znaleźć miejsce na rozpływające się w ustach kacze udko z dodatkiem czerwonej kapusty i klusek śląskich.


Także z lokalnych produktów przyządzane jest kacze odko z czerwona kapusta i kluskami śląskimi. Fot. PP

Na deser wjeżdża domowy, wilgotny sernik z dodatkiem ziemniaków. Dla niektórych próbujących może być to zaskoczenie, ale wierzcie mi, ziemniaki w serniku są w zasadzie niewyczuwalne, za to dodają mu delikatności.


 

Aha, próbuję jeszcze odrobinki domowego chleba (z dodatkiem ziemniaków) ze smalcem, domowej roboty ogórkami małosolnymi (poezja) i bezglutenowym pasztetem z dzika (pyszny).

Kuchnia Czarnego Kosa jest szczera i nieprzekombinowana, a miłe wrażenia potęguje sympatyczna obsługa i luźna atmosfera, która tu panuje. W czerwcu możecie wypatrywać ekipy Czarnego Kosa na sopockim molo, bo lokal będzie brał udział w Slow Food Festiwal. Rok temu restauracja otrzymała wyróżnienie w tym wydarzeniu, a to za sprawą przygotowanych na tę okazję pysznych gołąbków ze  szczupakiem.