Poznajcie i przeżyjcie Łagodną Krainę - jeden z regionów etniczno-kulturowych Pomorza. Jest nas Kociewiaków około 340 tysięcy, a Kociewie to 3,5 tys. km2. Jeden procent Polski i jeden procent Polaków to Kociewie i Kociewiacy. Powiaty: tczewski, starogardzki i świecki nad wstęgami naszych rzek: Wierzycą, Wdą i Wisłą. "Łagodna Kraina" zamieszkała przez ludzi zawsze pogodnych duchem. To gościnna ziemia, na której spokój i cisza rodzą wspomnienia…

O Kociewiu w czasie przeszłym

Scurgon ze starożytnej mapy Ptolemeusza, Szlak Bursztynowy, a po nim misja św. Wojciecha. W XII i XIII wieku osiadły tu najsłynniejsze zakony rycerskie - Starogardem Gdańskim władali joannici, a Ziemię Gniewską zamczyskiem zwieńczyli Krzyżacy. W XVII wieku starostwem w Gniewie zarządzał Jan III Sobieski. W kronikach Świecia zapisał się Józef Wybicki, a w tczewskich annałach kolejny bohater narodowy - gen. Henryk Dąbrowski. A i najnowsze dzieje Polski, Europy, a nawet świata zaczynają swój bieg na Kociewiu - od wysadzenia słynnych nadwiślańskich mostów tczewskich, rozpoczęła się II wojna światowa, której bolesnym świadectwem są mogiły w żwirowni w Mniszku oraz w Lesie Szpęgawskim...

Wywołaj wszystkie wspomnienia

Karta pamięci będzie ich pełna po wizycie na Kociewiu. Wyjątkowe fortyfikacje pokrzyżackie: Świecie, Nowe, Gniew. Z dala od miejskiego gwaru, stoją urokliwe wiejskie kościółki, przydrożne krzyże, boże męki. Nad całą Łagodną Krainą góruje pocysterski zabytek architektury - Bazylika Katedralna w Pelplinie. W Muzeum Diecezjalnym zgromadzono przebogate zbiory z jedynym w Polsce egzemplarzem Biblii Gutenberga. Na wiślanych nizinach tu i ówdzie dziedzictwo holenderskie a gdzie indziej rodzima tradycja ludowa drewnianych chat wiejskich. Za miedzą rozciągający się mikroświat pałaców i kociewskich pałacyków. Wróćmy jeszcze na chwilę myślami do świata techniki - tczewskie mosty, starsze niż Wieża Eiffel'a, a może i nawet niż sama myśl Eiffel'a o jego wieży?

Tysiąc lat podróży

Trwanie świata pomiędzy tym, co boskie, a tym, co cesarskie. Sanktuaria i pelplińska Góra Jana Pawła II, gdzie nauk udzielał Ojciec Święty. Kociewskie spotkania z Innym. Szacunek i pojednanie: przy mennonickich lapidariach, ewangelickich nekropoliach, żydowskich kirkutach… Kociewie w ciszy, Kociewie w zamyśleniu… Zupełnie inne miejsce, zupełnie inny czas…

Widokówki z Kociewia

Ten, kto domaga się cudów, żąda by natura przerwała ich nieustanny ciąg: w Dolinie Wisły, w Borach Tucholskich, nad ponad dwustoma kociewskimi jeziorami. Kociewie dba o zabytki, Kociewie chroni przyrodę - w dwóch parkach krajobrazowych, w ponad 20 rezerwatach. Jak w soczewce piękno skupia się w Arboretum w Wirtach. I tak właśnie pachnie Kociewie. A jak smakuje? Aperitif z dojrzałych owoców starych sadów. Powiesz: "Wiem, jak smakują jabłka, gruszki i śliwki". Odpowiemy: "Nie wiesz, jak smakują te, którymi obrodziło na Kociewiu".

Kociewie - zmysłowa tradycja

Na dzień powszedni chleb rżany i zacierka. Po ciężkiej pracy parzybroda, na niedzielę karbónada. W karnawale - nie może zabraknąć grochowinek! Po sutym posiłku czas zacząć zabawę. Skoczna muzyka, wartko płynące z ust frantówki i poruszające całym ciałem kociewskie tany. Gdy nad ranem umilkną muzykanci i śpiewacy, przyjdzie czas na rozmowę. O naszych baśniach, czasach dawnych, może o przyszłości? A i samo Kociewie z pewnością zrodzi dyskusję. Skąd tak zwiemy naszą małą ojczyznę? Czy znajdziemy tą jedną, właściwą odpowiedź? Nieważne. Ważne, że będziemy mieli o czym ze sobą rozmawiać, że będziemy rozmawiać. Łagodnie...

Kociewie - czas przyszły (już dokonany)

Przystań albo przycumuj, by naładować akumulatory. Energia pozyskana z wód Wdy i Wierzycy oraz wiatrakowych pól przekazywana jest podczas meczów na pierwszoligowych parkietach i na nowoczesnych obiektach sportowo-rekreacyjnych. Prędkość postępu wzdłuż Bursztynowej Autostrady, aktywna podróż po regionie szlakami kajakowymi i Kociewskimi Trasami Rowerowymi. Początek wypraw przygodowych lub powroty pourlopowe zachęcająco rozpoczynają się lub wesoło kończą w nowoczesnych centrach handlowo-rozrywkowych. Dobrobyt dostarczają specjalne strefy ekonomiczne i przodujące na rynku firmy. Kociewie - nowości dla obieżyświatów. Przyjedź, przystań, zostań na chwil wiele… Kociewie - Łagodna Kraina…

Gniew

Gniew

Magnesem ściągającym gości do Gniewa jest oczywiście krzyżacki zamek komturski, z pokazami rycerskimi, inscenizacjami bitew, średniowiecznymi jarmarkami i wszystkimi innymi atrakcjami. W jego cieniu pozostaje bardzo interesujące i po prostu piękna stara część miasta.

Osadnictwo na wysokim brzegu Wisły, w miejscu gdzie znajduje się obecny Gniew ma zapewne bardzo długą historię. Jednak jego rozkwit jako liczącego się ośrodka miejskiego i militarnego przyniosły dopiero czasy panowania krzyżackiego. W ręce rodzącego się, potężnego państwa zakonnego w Prusach, Gniew wpadł w końcu XIII wieku. Lekkomyślnie podarowany przez pomorskiego księcia Sambora, który chciał w ten sposób zjednać sobie ich pomoc i poparcie w walce z bratem o książęcą schedę po ojcu. Dla Krzyżaków była to nie lada gratka, otrzymywali bowiem pierwszy przyczółek dla swojej ekspansji na lewy brzeg Wisły. Błyskawicznie przystąpili zatem do budowy zamku, a wkrótce po jego ukończeniu lokowali u jego stóp miasto na prawie chełmińskim.

Stare Miasto w Gniewie zachowało do dnia dzisiejszego oryginalną, średniowieczną strukturę przestrzenną, pochodzącą z czasów jego lokacji. Można powiedzieć, że jest w pewnym sensie modelowym przykładem miasta lokacyjnego, zarówno pod względem skali jaki i układu. Miejski rynek - centralny, choć nazywa się obecnie Plac Grunwaldzki, jest kwadratowym place otoczonym niewysokimi, dość wąskimi kamieniczkami. Część z tych kamienic, mimo licznych późniejszych modyfikacji, zachowała wyraźne cechy stylu gotyckiego, w szczególności charakterystyczne dla gniewskiego rynku ostre łuki podcieni. Zgodnie z zasadami lokacji na prawie chełmińskim, ratusz umieszczony został w centrum rynku. Budowla ratusza gniewskiego, choć pochodząca w głównej mierze z XIX wieku, zachowała w swoich murach relikty oryginalnego, znacznie bardziej rozbudowanego kompleksu ratuszowego, wyposażonego niegdyś w wieżę i wewnętrzny dziedziniec. Od rynku rozchodzi się sieć przecinających się pod kątem prostym ulic, w większości zabudowanych oryginalnymi domami, malejącymi w miarę oddalania się od ratusza. Tuż przy rynku znajduje się gotycki kościół pod wezwaniem św. Mikołaja z autentycznym, barokowym wyposażeniem. Zachowały się także częściowo gotyckie mury miejskie, dobrze widoczne w kilku miejscach wśród późniejszej zabudowy.

Będąc na zamku w Gniewie należy koniecznie oderwać sie na chwilę od bitewnego lub jarmarcznego zgiełku i pospacerować po gniewskim Starym Mieście, które stanowi doskonałe uzupełnienie dla zamkowej "żywej historii".


Foto: M.Bieliński, Dep. Turystyki, UMWP