Szlacheckie dwory i pałace bogatych pomorskich rodów to jeden z wyróżników naszego regionu. Niemal w każdym zakątku województwa trafić można na majątki ziemskie, których właścicielami były znamienite rodziny Krokowskich, Przebendowskich, von Massow, Wejherów, von Puttkamerów czy von Below. Terenami o szczególnym nagromadzeniu dawnych folwarków są północne Kaszuby i Ziemia Słupska. Tam licznie zachowały się okazałe rezydencje otoczone zabytkowymi zabudowaniami gospodarczymi, rozległymi parkami nierzadko obfitującymi w dorodne okazy stuletnich i starszych drzew. Część z nich niestety powoli odchodzi w zapomnienie. Mają jednak swój niezaprzeczalny urok, który fascynuje i pozwala na chwilę przenieść się w zamierzchłe czasy, dlatego też potrzebna jest im natychmiastowa pomoc. Jest na szczęście też spora grupa obiektów, która odzyskała świetność sprzed wieków i przyciąga dziś gości nie tylko z kraju ale i z zagranicy tworząc wspólnie popularny produkt turystyczny.

Odkrywaj pomorskie dwory i pałace, ich bogatą historię i niesamowite losy dawnych właścicieli.

Dwór w Salinie

Adres:

Ul. Salino 11

84-250 Salino

Dwór w Salinie to unikatowy i niepowtarzalny w skali kraju dom alkierzowy zbudowany na planie prostokąta zwieńczony mansardowym dachem krytym strzechą, w którym każdy może znaleść chwile spokoju i relaksu.

Folwark w Salinie powstał pod koniec XVII wieku dzięki ówczesnemu właścicielowi wsi, szlachcicowi Bojanowi Solickiemu. Niestety pomysłodawca nie doczekał końca budowy, a nowy właściciel, starosta malborski Michael Ernst von Rexin, po dokończeniu inwestycji, stworzył w Salinie resztówkę, czyli dożywotnie miejsce zamieszkanie dla starszych i biedniejszych członków rodziny. Na pobliskim cmentarzu powstała kaplica grobowa Rexinów, w której podziemiach znajdują się trumny rodowe, a odrestaurowany budynek pełnił do niedawna funkcję kostnicy cmentarnej.

II wojna światowa okazała się bardzo nieprzychylna dla dworku, który uległ dewastacji. Odbudowany w latach 1972 - 1975 zachwycał swoją autentycznością, jednak nie na długo. W roku 1987 na terenie folwarku wybuchł wielki pożar, który strawił wszystkie obiekty, a ponowną świetność saliński dwór odzyskał dopiero w 1994 roku. Od 2004 r. jest on w posiadaniu prywatnego własciciela, który przeobraził XVII - wieczny folwark w gospodarstwo agorturystyczne. Do dyzpozycji gości jest 5 pomieszczeń użytkowych na parterze oraz 5 sypialni na piętrze. Wnętrze budynku zdobią XIX - wieczne piece, posażna skrzynia oraz bogato zdobiony, metalowy nocnik przenośny.

Jak każdy prawie dworek, również i ten saliński ma swoją legendę, ktora głosi, iż w wyjątkowo wietrzne dni z pobliskiego jeziora wyłania się Biała Dama w ślubnej sukni. Zjawa podchodzi pod dwór, nawołując babcię i błagając ją o przebaczenie. Jak głosi historia jedna z córek Rexina zakochała się nieszczęsliwie w pruskim junkrze. Babcia, oddana patriotka, stanęla w obronie polskości i odmówiła udzielenia błogosławieństwa swojej wnuczce, rzucając na nich klątwę. Nie trzeba było długo czekać na dramat miłosny...w trakcie weselnego kuligu załamał się lód, a ciemne wody jeziora pochłonęły zakochanych. Ciekawostką jest, że historyczne zapiski dotyczące Salina rzeczywiście zawierają wzmiankę o kuligu, który utonął w Jeziorze Salińskim, zaś na skraju wyspy znaleziono fragmenty płóz od sań.....

Foto: M.Bieliński, Dep. Turystyki, UMWP