Na targach Amberif stoisko B&G Bogumiła i Marian Kelar wyróżnia się ręcznie wykonanymi, misternymi kompozycjami bursztynowymi, w których każdy detal - od owadów po liście czy owoce - jest starannie wycinany i szlifowany, tworząc miniaturowe dzieła sztuki. Państwo Kelar prowadzą również Muzeum Bursztynu w Łebie, łącząc rzemiosło z edukacją o „złocie Bałtyku”.
Państwa stoisko w tym roku przyciąga uwagę niezwykłą precyzją i detalem. Skąd pomysł na tak unikalną pracę z bursztynem?
Marian: Od zawsze fascynowała mnie natura. Chciałem, żeby bursztyn nie był tylko kamieniem w pierścionku, ale żeby opowiadał historię – przez detale, formę i kolor. Dlatego łączymy bursztyn z elementami przyrody, jak owady czy liście, i staramy się, by kolor kamienia wyglądał jak najbardziej naturalnie.
Amberif - Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii AMBERIF, paterki owocowe Państwa Kelar
Amberif - Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii AMBERIF, wyroby bursztynowe Państwa Kelar
Wiem, że tworzycie też tzw. „paterki owocowe”. Jak wygląda proces ich powstawania?
Bogumiła: Każdy owoc, każdy liść jest ręcznie wykrawany i szlifowany. Kompozycja powstaje jak obraz martwej natury i może powstawać nawet dwa miesiące. Każdy detal musi być dopracowany – to praca wymagająca cierpliwości i precyzji.
Jakie jeszcze elementy biżuterii znajdują się w Państwa ofercie?
Marian: Tworzymy też srebrne bransoletki, wisiory – na przykład z motywem nietoperza – oraz drobne bursztynowe torebeczki, które są małymi rzeźbami noszonymi na co dzień. Każdy element jest ręcznie dopracowany i unikatowy.
Amberif - Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii AMBERIF, biżuteria Państwa Kelar
Amberif - Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii AMBERIF, paterki owocowe Państwa Kelar
A jak zrodził się pomysł na Muzeum Bursztynu w Łebie?
Bogumiła: Chcieliśmy pokazać, że bursztyn to nie tylko biżuteria. W muzeum prezentujemy jego historię, inkluzje, powstawanie i zastosowania w sztuce. Staramy się, aby było to miejsce fascynujące zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
Jak opisalibyście swoją pracownię i muzeum jednym zdaniem?
Marian: To miejsce, w którym natura spotyka się ze sztuką i historią, a czas spędzony przy bursztynie zamienia się w pasję, którą chcemy się dzielić z innymi.Dziękujemy za rozmowę i inspiracje!
Bogumiła: Dziękujemy bardzo – zapraszamy do Łeby!