Biżuteria inspirowana naturą – rozmowa z Anną Guzowską na targach Amberif

Na targach Amberif, wśród nowoczesnych kolekcji bursztynowej biżuterii, można spotkać także artystów, którzy traktują bursztyn nie tylko jako materiał jubilerski, ale jako małe dzieło natury. Do takich twórców należy Anna Guzowska, projektantka biżuterii artystycznej, która od ponad dwóch dekad tworzy autorską biżuterię ze srebra, bursztynu i kamieni naturalnych.

Jak zaczęła się Pani przygoda z biżuterią?
Moja przygoda z biżuterią zaczęła się ponad dwadzieścia lat temu. Zawsze interesowały mnie kamienie, ich struktura, kolory, to, że każdy jest inny i niepowtarzalny. Z czasem pasja przerodziła się w pracę i tak zaczęłam projektować oraz wykonywać autorską biżuterię ze srebra i kamieni naturalnych, a szczególne miejsce w mojej twórczości zajął bursztyn.

Co najbardziej inspiruje Panią w projektowaniu biżuterii?
Największą inspiracją jest natura. Bardzo często to nie ja wymyślam formę, tylko kamień podpowiada, co z niego powstanie. Patrzę na jego kształt, strukturę, barwę i staram się tak zaprojektować oprawę, żeby wydobyć jego naturalne piękno, a nie je zdominować. Dla mnie bardzo ważny jest układ kompozycji – kolejność kamieni, ich proporcje, to, jak ze sobą współgrają.

W Pani pracach często pojawia się bursztyn. Z czym najchętniej go Pani łączy?
Bursztyn jest niezwykły, bo to nie jest typowy kamień – to skamieniała żywica sprzed milionów lat. Jest ciepły, lekki, ma piękne kolory i bardzo często skrywa w sobie historię w postaci inkluzji. Lubię zestawiać bursztyn z innymi minerałami – granatem, lapisem lazuli, kwarcem, opalem, a nawet perłami. Każde takie połączenie daje inny efekt. Bursztyn często staje się głównym bohaterem, a pozostałe kamienie go podkreślają lub tworzą z nim kontrast.

Jednym z takich wyjątkowych projektów jest amonit z bursztynem.
To połączenie jest bardzo symboliczne – amonit jest skamieniałością dawnego morskiego organizmu, a bursztyn powstał z żywicy drzew – oba materiały mają miliony lat, ale pochodzą z zupełnie różnych światów. W tej pracy połączyłam naturalny bursztyn, amonit i minerały, całość wykończoną srebrem. To bardziej obiekt artystyczny niż klasyczna biżuteria – opowieść o czasie, naturze i historii Ziemi.

Czy tworzy Pani sama, czy to praca zespołowa?
Projektuję sama, natomiast pracuję razem z mężem, który jest złotnikiem. To on zajmuje się obróbką – szlifuje bursztyn i kamienie, również te bardziej wymagające, jak skamieniałe drewno. To bardzo ważna współpraca, bo dzięki temu mogę realizować bardziej złożone pomysły.

Czy wszystkie prace wykonywane są ręcznie?
Tak, wszystkie powstają ręcznie. Kamienie dobieram bardzo starannie i często są to pojedyncze egzemplarze. Nie tworzę biżuterii masowej – zależy mi, żeby każda rzecz była jak mała rzeźba, małe dzieło sztuki.

Czym dla Pani jest biżuteria?
To forma sztuki użytkowej. Coś, co nosimy bardzo blisko siebie, dlatego musi mieć charakter, emocje i historię. Lubię myśleć, że każda moja praca trafia do osoby, która odnajdzie w niej coś własnego.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych inspiracji.

W pobliżu

Ulubione

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji.

Klikając w ikonę serca dodasz pozycję do ulubionych.

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji

Odkryj

Gastronomia

Noclegi