Hipsterskie klimaty nad Motławą

To oni robią „klimat” w nowych miejscach, odkrywając urok w opuszczonej fabryce czy sypiącej się kamienicy. To właśnie artyści i ich szerokie otoczenie swoją kreatywnością ożywiło wiele zaniedbanych dystryktów wielkich metropolii, takich jak Berlin, Nowy Jork czy Ateny. Nie inaczej jest w Gdańsku, który w ostatnich latach dzięki nietypowo wystrojonym ludziom z bujnymi brodami i tatuażami zyskał kilka wyjątkowych „miejscówek” . Dziś są one niebywale popularne wśród wszystkich, którzy latem cenią sobie dobrą zabawę na świeżym powietrzu.

Weźmy na przykład Dolne Miasto. Jeszcze 10 lat temu była to okolica, w której nocą strach było się pojawić. Nie było zresztą po co – nie działo się tu nic godnego choćby kilkuminutowego spaceru ze starówki. Dziś na zrewitalizowanej ulicy Łąkowej znajduje się miejsce zaliczane do najmodniejszych w Gdańsku, znacznie różniące się jednak od konwencjonalnej „imprezowni”. Mowa o Podwórku na Dolnym Mieście, powstałym na terenie Królewskiej Fabryki Karabinów. To wyjątkowa przestrzeń łącząca w sobie miejsce do zabawy przy DJ-skich dźwiękach z nocnym marketem, wypełnionym foodtruckami i straganami z jakościową żywnością. Jest też oczywiście miejsce na modę i sztukę, głównie w wydaniu street-art. W powietrzu unosi się klimat swobody, z której czerpią zarówno artystyczne dusze, jak i zwykli poszukiwacze alternatywy na weekendowy wieczór. A miejsce jest już na tyle popularne, że praktycznie zawsze spotkamy tu kogoś znajomego.


Muzyka na żywo w Przystani Cesarskiej, fot. mat. organizatora

Równie świetny pomysł stoi za rewitalizacją terenów XIX-wiecznej Stoczni Cesarskiej. To obszar, którego potencjał długo oczekiwał na kogoś, kto go zrealizuje. Teraz Przystań Cesarska zaprasza na wodną rekreację w wielu formach – można tu choćby wsiąść na kajak lub zaliczyć rejs galarem, czyli jedną z czterech wykonanych tradycyjnymi szkutnickimi metodami drewnianych łodzi, mogących pomieścić kilkanaście osób. Łódki wypływają w rejsy, podczas których na najbardziej znane obiekty gdańskiego Głównego Miasta możemy popatrzeć ze spokojnej perspektywy Motławy, w miłym towarzystwie, także w nocy – przy subtelnym świetle lamp naftowych. Dotrzeć drogą wodną możemy nawet do Wyspy Sobieszewskiej. A w przystani czeka na nas to, co lubimy, czyli klimat – muzyka na żywo i lokale gastronomiczne. Także tu możemy nie nudzić się aż do godzin porannych.

A skoro zahaczyliśmy już o postindustrialne przestrzenie, którym dano drugie życie, wspomnijmy o odzyskanych dla kultury i zabawy tereny Stoczni Gdańskiejniedawno pisaliśmy o nich szerzej. Protokultura, Ulica Elektryków i 100cznia to dziś miejsca, o których klimacie i oryginalności mówi się dużo nie tylko w Trójmieści i na Pomorzu. Latem miłośnicy funu w różnym wydaniu znajdą więc swoją oazę także pod stoczniowymi żurawiami.

A zatem – jest gdzie się podziać?

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Ulubione

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji.

Tutaj tekst tłumaczący po co jest ta funkcjonalność oraz wytłumaczenie tekstowe uproszczonej grafiki poniżej.

Niestety, nie masz jeszcze dodanych, ulubionych pozycji.

Odkryj

Gastronomia

Noclegi