Podglądanie dzikiej natury, czyli birdwatching w Pomorskim

Podglądanie dzikiej przyrody, fot. diego cervo - stock.adobe.com

Z dobrodziejstw przyrody czerpać można na różne sposoby. Dyskretnie podglądając jej piękno, nie ingerujemy w życie natury i nie burzymy jej spokoju, obcujemy z nią za to poprzez obserwację, która sama w sobie jest fascynująca. Najpopularniejszą formą obserwowania dzikiej przyrody jest birdwatching, czyli podglądanie ptaków. Pomorskie, dzięki takim miejscom jak Zalew Wiślany, Ostoja Wisły, Zatoka Pucka czy Słowiński Park Narodowy, jest regionem, który w oczach ptasiarzy jest szczególnie atrakcyjny.

Cenionymi miejscami dla birdwatcherów w regionie pomorskim są zwłaszcza wybrzeża Zatoki Gdańskiej. Za prawdziwe eldorado obserwatorów skrzydlatej przyrody uchodzi Zalew Wiślany, gdzie znajdziemy jedno z największych w Europie miejsc lęgowych dla kormorana zwyczajnego, a także ok. 150 gniazdujących gatunków (m.in. czapla siwa, hełmiatka, gęgawa, bielik).

Bliżej Gdańska usytuowana jest obfitująca w stanowiska rzadkich gatunków ptaków wodno-błotnych Ostoja Ujścia Wisły. Znajdują się tu lubiane przez obserwatorów przyrody rezerwaty Mewia Łacha i Ptasi Raj – w różnych porach roku spotkać możemy w nich m.in. różne gatunki rybitw, mew, łabędzi czy ostrygojadów.

BIRDWATCHING W POMORSKIM - SPRAWDŹ OFERTY!

Obszarem łączącym w sobie wyjątkowe walory turystyczne ze skarbami przyrodniczymi jest ostoja Zatoki Puckiej. To właśnie tu wytyczony został rezerwat Beka, chroniący unikalne tereny, na których utrzymuje się rzadka roślinność słonolubna. Stwarza ona idealne warunki lęgowe dla cennych gatunków dzikiego ptactwa, takich jak biegus zmienny czy pliszka cytrynowa. Mieszkańcami Zatoki są też m.in. bieliki, czajki, krwawodzioby, kszyki, bażanty czy łabędzie nieme.

Ważnym punktem na ornitologicznej mapie Polski jest również Słowiński Park Narodowy, w którego logo nie bez przyczyny widnieje dumnie przelatująca nad wybrzeżem mewa srebrzysta. Ptactwo stanowi najbogatszą część fauny Parku, z łączną liczbą ponad 270 gatunków, z czego połowa to ma tu swoje lęgowiska, m.in. łyska, cyraneczka, krzyżówka, głowienka, czernica, czy jedyny w kraju lęgowy gatunek dzikiej gęsi – gęgawa.

Rudzik, fot. pixabay.com

Ptaki Słowińskiego Parku Narodowego wyśmienicie obserwuje się z wzgórza Rowokół, zwanego też Świętą Górą Słowińców, ze względu na związane z tym miejscem niegdysiejsze pogańskie wierzenia. Wieża na liczącym 115 metrów n.p.m. szczycie zapewnia widok na rozpościerające się w dal ruchome wydmy, Morze Bałtyckie, jeziora Łebsko i Gardno, a także położone dalej w ląd pola i łąki oraz leżącą u podnóża góry miejscowość Smołdzino.

Doskonałe warunki do obserwacji ptaków morskich zapewniają specjalnie utworzone w tym celu punkty widokowe. W Jastrzębiej Górze, z brzegu o wysokości ok. 3-5 metrów nad poziomem morza możemy komfortowo śledzić wędrówkę ptaków, a nawet – za pomocą lornetki – identyfikować z bardzo dużej odległości najciekawsze gatunki. W Kątach Rybackich odnajdziemy bardzo dobry punkt do obserwacji dzikiego ptactwa – przede wszystkim kormoranów, ale także innych gatunków, głównie typowo morskich.

Wyjątkowym miejscem na Mierzei Wiślanej jest popularna Góra Pirata, na której niedawno została oddana do użytku nowa wieża obserwacyjna, przepięknie położona w połowie drogi między Krynica Morską a Piaskami – widać stąd zarówno Zalew Wiślany, jak i Bałtyk, a przy dobrych warunkach atmosferycznych nawet Frombork i wieże bazyliki w Braniewie.

Z GÓRY WIDAĆ WIĘCEJ - SPRAWDŹ POMORSKIE PUNKTY OBSERWACYJNE

Nie da się ukryć, że podglądanie przyrody to propozycja dla osób cierpliwych, które kochają przyrodę, rozumieją jej wymagania i zachowują wobec niej pokorę. Warto jednak choć na jeden dzień zmienić tempo życia na nieco wolniejsze i poczuć rytm natury.

Jesteśmy tu gośćmi!

Wchodząc na terytoria zwierząt wypada stosować się do szczególnych norm etycznych, jakie obowiązują przy obserwacji natury. Ważne, by ponad swoją ciekawość przedkładać dobro zwierząt i ekosystemu, w który wkraczamy. Wszak to my jesteśmy tu gośćmi!

 

Najlepsze miejsca do podglądania dzikiej przyrody:

Powrót

Zalew Wiślany

Zalew Wiślany

Zalew Wiślany, fot. M.Bieliński

Na północno-wschodnim krańcu regionu pomorskiego dotrzemy do miejsca, które oprócz oczywistych walorów wypoczynkowych skrywa w sobie prawdziwy ptasi fenomen.

Zalew Wiślany powstał kilka tysięcy lat temu, gdy przybrzeżne bałtyckie płycizny uformowały piaszczysty wał, oddzielający od morza depresyjne obszary Żuław. Dziś ów wał znamy jako Mierzeję Wiślaną. Zalew, z jego specyficznymi warunkami hydrograficznymi i bujną roślinnością, na niespotykaną skalę upodobały sobie dzikie ptaki – część gatunków chętnie przemierza ten obszar w czasie swoich wędrówek, inne zaś korzystają z tutejszych sprzyjających warunków i odchowują tu swoje pisklęta. Warto więc zobaczyć na własne oczy ten ornitologiczny tygiel, np. przy okazji wycieczki rowerowej.

Zalew Wiślany, miejsce do życia...

Zalew to przede wszystkim jedno z największych w Europie miejsc lęgowych dla kormorana zwyczajnego, pięknego drapieżnego ptaka, który jeszcze nieco ponad 100 lat temu narażony był na wyginięcie. Dziś w akwenie przez cały rok życie wiodą wielkie kolonie tego gatunku.

Kormoran nad Zalewem  Wiślanym, fot: PKMW

Zalew jest również miejscem lęgów m.in. dla czapli siwej, hełmiatki, gęgawy, ohara, płaskonosa, perkoza dwuczubego, śmieszki, brzęczki i bielika. Wymieniać można by długo, jako że w Zalewie, a także na pobliskim jeziorze Drużno, gniazduje ponad 150 gatunków. Natrafić możemy też na bąki, bączki, bociany białe, cyranki czy cyraneczki. Ponadto, przez Zalew Wiślany przebiega duża część szlaku migracyjnego bielaczka, gęsi białoczelnej i zbożowej, rożeńca, czernicy, głowienki czy mewy małej.

Rok z życia ptaków

Mozaika ptasich gatunków obecnych na obszarze Zalewu Wiślanego zmienia się wraz z porami roku. Wiosna, na przykład, to dla ptaków okres godowy, a więc najbarwniejszy czas w roku - najatrakcyjniejszym obszarem do obserwacji ptactwa jest cały pas przybrzeżny ostoi, a w szczególności Zatoka Elbląska i rejon ujścia Pasłęki. Obowiązkowym punktem programu jest spotkanie z kormoranami w ich ostoi w Kątach Rybackich. W powietrzu bywa wtedy aż ciemno od ptaków, są jednak i tego konsekwencje – należy bowiem uważać na spadające niczym deszcz… guano, czyli ptasie odchody. Nietrudno też o widok czapli, które również w dużej liczbie gniazdują w tych miejscach. Odwiedzając wiosną zachodnią część akwenu, przygotujmy się na wyjątkowy koncert – ptactwo (np. kropiatka, brzęczek, bąk, trzciniak) wydaje wówczas charakterystyczne odgłosy godowe, które z pewnością od razu zwrócą naszą uwagę.

Czapla biała nad Zalewem Wiślanym, fot: W.Woch

Po wiosennych harcach aktywność skrzydlatych mieszkańców Zalewu zmniejsza się. Lato dla nich głównie okres spokojnego odchowywania piskląt. Ptaki bywają wówczas niemal niezauważalne i bardziej niż zwykle płochliwe. Dopiero w okolicach września zdarza się zaobserwować na niebie pierwsze loty młodych wędrowców.

Na kolejne ptasie spektakle przychodzi pora jesienią. Jest to oczywiście czas migracji – to idealny czas, by wyposażyć się w lornetkę lub lunetę i wyruszyć nad Zalew, by obserwować z jednej strony liczne gatunki migrujące, a z drugiej – ptaki przylatujące już pomału na zimowisko. Najwięcej ptactwa gromadzi się w tym czasie w Kanale Elbląskim, zatoce w Kątach Rybackich i w okolicach Ujścia Nogatu. Świetnym pomysłem jest obserwacja masowych migracji z wzniesień w okolicy Piasków i Krynicy Morskiej na Mierzei Wiślanej.

Zima to również wdzięczny czas dla obserwatorów i fotografów ptasiego życia. Na Zalewie zimują często spore stada ptaków wodnych, m.in. bernikli kanadyjskich, inwazyjnego gatunku, wywodzącego się z Ameryki Północnej. Na skład ptasiej menażerii w Zalewie wpływ mają zawsze warunki, jakie panują danej zimy. W cieplejsze sezon możemy liczyć na większą liczbę i różnorodność skrzydlatych zimowników.

Ohar - mieszkańcy Zalewu Wiślanego, fot. Ireneusz Florczyk

Obojętnie, w jaką porę roku wybieramy się nad Zalew Wiślany, warto pamiętać o odpowiednim odzieniu, ze szczególnym uwzględnieniem obuwia – kalosze, wodery, a nawet spodniobuty mocno ułatwiają poszukiwanie dzikiego ptactwa w rozległych połaciach szuwarowisk. Okolicę ptasich legowisk można przemierzać miejscowymi trasami rowerowymi, przebiegającymi blisko granic ostoi. Przy minimalnej dozie szczęścia i odpowiednim przygotowaniu obserwacje dzikiej przyrody połączyć można z solidną rowerową eskapadą. Ciekawą propozycją jest np. trasa Krynica Morska – Kąty Rybackie (16 km), biegnący na Mierzei. Na Zachód od Krynicy między Przebrnem a Skowronkami, znajdziemy punkt widokowy na Zatokę Gdańską. Inny, umożliwiający obserwację zachodnich brzegów Zalewu, znajduje się w okolicy ujścia Wisły Królewieckiej.