Podglądanie dzikiej natury, czyli birdwatching w Pomorskim

Podglądanie dzikiej przyrody, fot. PROT

Z dobrodziejstw przyrody czerpać można na różne sposoby, zaś dyskretna kontemplacja jej piękna to sposób bodaj najszlachetniejszy. Nie ingerując w życie natury i nie burząc jej spokoju, obcujemy z nią poprzez obserwację. Z reguły celem naszych wypatrywań są dzikie zwierzęta, z natury swej płochliwe i rzadko spotykane.

Amatorzy tej formy spędzania wolnego czasu przekonują, że nie ma lepszego sposobu na odprężenie, uspokojenie i nabranie dystansu do codziennych spraw. I choć wypatrzenie wymarzonego okazu bywa czasochłonne, piękne widoki wynagradzają nawet wiele nieudanych prób.

Dodatkowym zastrzykiem adrenaliny mogą być przy tym łowy - te w wersji bezkrwawej, czyli udokumentowanie swoich obserwacji aparatem fotograficznym. Stworzenie złapane w kadrze zdjęcia to dla każdego podglądacza przyrody trofeum o wyjątkowej wartości, a stanowi przy tym ukoronowanie ciężkiej pracy. Aby wypatrzeć swój cel, poza cierpliwością, konsekwencją i wprawnym okiem potrzebna jest również wiedza i znajomość zwierzęcych obyczajów czy właściwości.

BIRDWATCHING W POMORSKIM - SPRAWDŹ GOTOWE OFERTY!

Musimy wiedzieć np., że optymalną porą na „złapanie” okiem lub aparatem dzikiego zwierzęcia jest blady świt. Potem okazja może powtórzyć się dopiero tuż przed zachodem słońca. W godzinach 9-19 zwierzęta pojawiają się rzadko – również z powodu presji człowieka, ale także dlatego, że jest im… za gorąco. W nocy z kolei mieszkańcy lasów czy łąk zwiększają swoją aktywność, ale cóż z tego, skoro ludzkie oko nie jest w stanie ich w ciemnościach dojrzeć.

Jesteśmy tu gośćmi!

Wchodząc na terytoria zwierząt wypada stosować się do szczególnych norm etycznych, jakie obowiązują przy obserwacji natury. Ważne, by ponad swoją ciekawość przedkładać dobro zwierząt i ekosystemu, w który wkraczamy. Wszak to my jesteśmy tu gośćmi!

Rudzik, fot. pixabay.com

Najbardziej rozpowszechnioną formą obserwowania dzikiej przyrody jest birdwatching, zwany niekiedy bardziej z polska ptaszeniem. Jest to hobby o bogatej tradycji i milionach entuzjastów na całym świecie, szczególnie na Wyspach Brytyjskich i w Stanach Zjednoczonych, gdzie podglądanie ptaków jest zjawiskiem niemal masowym. Pomorskie, z licznymi lasami i akwenami, jest regionem, który powinien być szczególnie atrakcyjny w oczach ptasiarzy, jak również amatorów podpatrywania innych zwierząt.

Gdzie można coś "upolować"?

Cenionymi pod tym względem miejscami są Zalew Wiślany, Ostoja Ujścia Wisły, Zatoka Pucka, czy rezerwaty przyrody – Ptasi Raj, Mewia Łacha i Beka. Doskonałe warunki do obserwacji ptaków morskich zapewniają punkty widokowe w Jastrzębiej Górze, Kątach Rybackich, na Mierzei Wiślanej czy Wybrzeżu Słowińskim.

Dodajmy, że ptaki, choć często płochliwe i nieufne, są i tak łatwiejszym obiektem obserwacji niż ssaki. Skrzydlate stworzenia są bowiem wzrokowcami i o ile uda nam się ukryć w niewidocznym miejscu, możemy do woli sycić się ich widokiem. Inaczej – i trudniej – wygląda sprawa w przypadku ssaków, które w przeważającej części są węchowcami i potrafią wyczuć człowieka nawet z odległości kilkuset metrów.

Z GÓRY WIDAĆ WIĘCEJ - SPRAWDŹ POMORSKIE PUNKTY OBSERWACYJNE

Równie wymagającym obiektem jest lis, bazujący na zmyśle słuchu i umiejący wychwycić nawet najbardziej delikatne drgania w swoim otoczeniu. Oczywiście i na to są sposoby – w obserwacji pomagają specjalne czatownie czy myśliwskie ambony. Nie da się jednak ukryć, że podglądanie przyrody to propozycja dla tych, którzy naturę kochają, rozumieją ją i zachowują wobec niej pokorę.

Lis, fot. pixabay.com

Najlepsze miejsca do podglądania dzikiej przyrody:

Opcje filtrowania

Zalew Wiślany

Zatoka Pucka wraz z rezerwatem Beka

Ostoja Ujścia Wisły wraz z rezerwatami Ptasi Raj i Mewia Łacha

Słowiński Park Narodowy