Kuchnia autorska - pomorskie smaki

Szlak "Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" to przede wszystkim propozycja dla smakoszy jakościowych kulinariów, które oferuje region pomorski. Szlak tworzą restauracje gotujące w zgodzie z przyjętą filozofią slow food i serwujące autorskie dania bazując na regionalnych produktach na najwyższym europejskim poziomie. 

"Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" jest ofertą całoroczną pozwalającą odkryć prawdziwy smak regionu, zakorzeniony w jego historii i unikatowych produktach. Szlak kulinarny obejmuje swym zasięgiem restauracje z całego regionu pomorskiego, w których niezapomnianych wrażeń smakowych dostarczają szefowie kuchni. Autorskie podejście do tradycji i regionalnego produktu w restauracjach na szlaku jest gwarancją szczególnego przeżycia kulinarnego dla uczestników.

Szlak kulinarny to nie tylko jedzenie!

Szlak kulinarny to nie tylko oferta restauracyjna, ale również szereg wydarzeń kulinarnych opartych tematycznie o regionalne specjały, dopełniające tym samym ofertę kulinarną regionu pomorskiego. Warto tu wspomnieć o takich wydarzeniach jak: Noc Restauracji, Sopot od kuchni, czyli Slow Food Festival, Święto Szparagów, Chmielaton, Festiwal Żurawiny, Truskawkobranie, Pomorska Gęsina na św. Marcina czy Festiwal Pomuchla.

Pomorska podróż kulinarna

Trójmiejskie restauracje prześcigają się w smakach i zapachach potraw przygotowanych z regionalnych produktów, warto jednak wybrać się poza Gdańsk, Gdynię czy Sopot, aby móc degustować domowe smaki regionu. Kociewskie fefernuski czy kaszubskie ruchanki czy wafle gdańskie to tylko niektóre smakołyki, jakich koniecznie trzeba spróbować odwiedzając Pomorskie.

Wyrusz z nami w kulinarną podróż aby odkryć niepowtarzalne smaki regionu pomorskiego!

Restauracja Pieterwas Krew i Woda

Adres:

Ul. Antoniego Abrahama 41

81-382 Gdynia

Dane kontaktowe:

Tel. +48 570 282 282

Restauracja Pieterwas Krew i Woda, szturmem podbiła serca trójmiejskich (i nie tylko) koneserów kulinariów.

- Co jest dla nas najważniejsze? Najważniejsze są jakość i smak. I atmosfera. To dla atmosfery i wyjątkowego przeżycia kulinarnego odwiedzają nas goście - mówią Marta i Mariusz Pieterwas, właściciele restauracji Pieterwas Krew i Woda w Gdyni.

- Przez trzy lat konsekwentnie budowaliśmy rozpoznawalność marki naszej restauracji nie tylko w Trójmieście, ale też na rynku ogólnopolskim. Z sukcesem, bo zarówno nazwa restauracji, nasze nazwisko, jak również filozofia restauracji, są znane w wielu miejscach w Polsce. Pod koniec kwietnia 2018 roku zostaliśmy wyróżnieni Złotym Widelcem w plebiscycie "Warszawa na widelcu". To tym ciekawsze wyróżnienie, że przez sześć ostatnich edycji w konkursie udział brały tylko warszawskie restauracje - opowiada Marta Pieterwas.

Ta nagroda to jednocześnie dowód na to, że restauracja małżeństwa Pieterwas doceniana jest już w całym kraju.

- W tym roku skupiamy się na Gdyni. Częściej będzie nas można spotkać w restauracji. Goście zresztą uwielbiają, gdy Mariusz dla nich gotuje. Tego oczekują, jest to jeden z elementów, dla którego nas odwiedzają. Karmimy gości tylko tym, co sami byśmy zjedli. Traktujemy ich tak, jakbyśmy gościli ich w domu. Dużą uwagę przywiązujemy do profesjonalnego, lecz nieformalnego serwisu. Wierzymy, że dobra energia wypływa na salę z nas i z naszych wewnętrznych relacji - wtedy goście dobrze się czują i też oddają nam dobrą energię. Tak się wzajemnie nakręcamy - podkreśla właścicielka.

Wysoka jakoś produktów, prostota przygotowania i smak - to elementy, które wyróżniają gdyńską restaurację. Menu a'la carte w restauracji Pieterwas Krew i Woda jest stałe, bo tego oczekują klienci. Jak mówi Mariusz Pieterwas: - Stali goście, szczególnie spoza Trójmiasta, cenią sobie to, że bez względu na porę roku mogą u nas zjeść zupę tajską czy wątróbki. Obecnie mamy sezon na szparagi - u nas oczywiście kaszubskie, ale z żadnego konkretnego źródła. Dopóki są, podajemy je z jajkiem w panko, z sandaczem, a nawet z mięsem homara. Wkrótce pojawią się raki, sandacz, fladra, turbot. Nadal jednak sprzedajemy ogromne ilości homarów oraz ostryg, które ściągamy z różnych zakątków świata.

Marta i Mariusz Pieterwas to zapaleni podróżnicy. Gdy tylko mają wolną chwilę (i możliwość), chętnie wyjeżdżają poza Trójmiasto, poza Pomorze, poza Polskę i Europę. Jak podkreślają, podróże to dla nich ogromna inspiracja i jednocześnie ogromna lekcja. Z wojaży przywożą nie tylko smaki potraw, ale i wina. Restauracja Pieterwas Krew i Woda słynie z win oryginalnych, sprowadzanych z nieoczywistych lokalizacji. - Wina dobieramy szczególnie starannie współpracując z najlepszymi importerami. Dzięki naszej ubiegłorocznej kilkutygodniowej podróży przez Bałkany odkryliśmy na nowo jeszcze mało popularne u nas regiony produkcji wina jak Słowenia, Chorwacja czy nawet Węgry. I tak możemy pochwalić się wyjątkowymi winami od Gašper Čarman ze Słowenii, Goricka Brda, 100% Malvazja i 100% Rebula. Te wina można znaleźć w najlepszych londyńskich restauracjach. Z kolei Furmint od Abraham Pince - tego trzeba spróbować, bo stawia na głowie to, co wydaje się nam, że wiemy o winach z Tokaju. Z klei chorwackie sauvignon blanc od Galić, jest zaskakujące szczególnie dla fanów tego szczepu z innych regionów Europy - wyjaśnia Marta Pieterwas.

A w wolnych chwilach w restauracji powstają nalewki z rabarbaru, malin czy agrestu. Właściciele częstują nimi gości, którzy jeszcze bardziej oczarowani już planują kolejną wizytę w restauracji Pieterwas Krew i Woda.

Foto: Łukasz Stafiej