Wydmy, pałace i zachwycająca przyroda. Odwiedzamy Ziemię Lęborską

Trochę historii, sporo zabytków i mnóstwo przyrody. Ziemia Lęborska położona między Wejherowem a Słupskiem to teren, gdzie warto zatrzymać się na dłużej. Lębork to średniowieczna historia, a Łeba to zaproszenie do wyjątkowego spotkania z przyrodą Słowińskiego Parku Narodowego i prawdziwym nadmorskim fenomenem - ruchomymi wydmami.

Ziemia Lęborska, jak sama nazwa wskazuje, w pierwszej kolejności zaprasza do swojego największego miasta, tj. Lęborka. Historia położonej na szlaku Pomorskiej Drogi Św. Jakuba miejscowości cofa nas do czasów średniowiecznych i wiąże się z działalnością Zakonu Krzyżackiego. Odwiedzając Lębork nie sposób nie zwrócić uwagi na XIV-wieczne mury obronne i baszty. To pozostałości po dawnych, ponad 1200-metrowych fortyfikacjach. W okolicy znajdziemy również pozostałości dawnego zamku krzyżackiego z basztami i XIV-wiecznym kompleksem, który był niegdyś siedzibą krzyżackiego wójta.

Najważniejszym zabytkiem w mieście jest Sanktuarium św. Jakuba, którego budowa zakończyła się w 1345 roku, a który dziś zachwyca m.in. XVIII-wiecznym tabernakulum z kości słoniowej. Gotycki kościół ceglany jest siedzibą klasztoru franciszkanów i znajduje się na szlaku pielgrzymkowym do hiszpańskiego Santiago de Compostella.

Opuszczając Lębork, warto udać się na północ, w kierunku Bałtyku i zaczarowanego świata Słowińskiego Parku Narodowego.

Pałace i rezerwaty

Nim dotrzemy do Łeby, przejeżdżamy przez "pałacową" gminę Wicko. Ponad stuletni pałac w Poraju, wpisany na listę zabytków pałac w Charbrowie z 1660 roku czy XVI-wieczny pałac w Nowęcinie to przykłady wspaniałej, dostojnej architektury sprzed lat. Ale Wicko i okolice to także bardzo zielone tereny. Na Wybrzeżu Słowińskim podziwiać można Łebsko, trzecie największe jezioro w Polsce i Mierzeję Łebską, która cienką linią lądu oddziela je od morza. Znajdują się tu rezerwaty przyrody na czele z Mierzeją Sarbską odgradzającej jezioro Sarbsko od Bałtyku.

Znaleźć tu można ruchome wydmy, których wysokość sięgać może nawet 24 m n.p.m.

Wędrówka po wydmach

Północna część Ziemi Lęborskiej to przede wszystkim Słowiński Park Narodowy. Raj dla miłośników przyrody, jezior, torfowisk, lasów, łąk, flory i fauny. Raj dla tych, którzy pragną ciszy i spokoju, chcą pooddychać świeżym, morskim powietrzem, poczuć bryzę znad Bałtyku. Słowiński Park Narodowy to ruchome wydmy i liczne ciekawostki, które zgłębiać można na własną rękę lub z przewodnikiem. Jedną z ciekawostek jest fakt, że dopóki wydmy nie pokryją się roślinnością, przesuwają się zgodnie z rytmem wiejącego wiatru. Spacerowanie po wydmach (tylko po szlakach wyznaczonych przez pracowników Słowińskiego Parku Narodowego!) przypomina momentami wycieczkę po pustyni. O tym, że jesteśmy nad morzem a nie na gorących piaskach przypomina wiatr, który nad otwartym Bałtykiem nieustannie daje o sobie znać.

 

Najlepszym miejscem wypadowym do spacerów po wydmach i Słowińskim Parku Narodowym jest Łeba. To niewielka nadmorska miejscowość ze świetną infrastrukturą. Znajdziemy tu hotele, pensjonaty, apartamenty, restauracje, kafejki. Łeba urzeka lokalizacją: od północy otwiera się na Bałtyk, od wschodu graniczy z jeziorem Sarbsko, a od zachodu otula jezioro Łebsko i Słowiński Park Narodowy.

Choć Łeba to dziś przede wszystkim cel podróży turystów i miłośników przyrody, nie można zapominać, że to również stary port,  ośrodek rybacki i przystań jachtowa.

Wiosną i latem Łeba oferuje szereg atrakcji dla dzieci i dorosłych. Łeba to wydmy, park, ale też piękna, szeroka plaża, na której wylegujemy się aż do zachodu słońca.

Nipkow i telewizja

Nipkow i telewizja

Kiedy zasiadamy przed telewizorem, żeby obejrzeć ulubiony serial, posłuchać wywodów polityków, albo przyjrzeć się zmaganiom na sportowym stadionie, nie zdajemy sobie sprawy, że pionierem rozwiązań technicznych umożliwiających przesyłanie obrazu na odległość był mieszkaniec Lęborka.

Nazywał się Paul Nipkow i przyszedł na świat w 1860 roku w Lęborku, w kamienicy, która znajdowała się przy ulicy Młynarskiej, w tym samym miejscu, gdzie dzisiaj mieści się lęborskie muzeum. Już jako bardzo młody człowiek, w trakcie nauki w gimnazjum w Wejherowie, rozpoczął prace nad skonstruowaniem urządzenia, dzięki któremu możliwe byłoby przesyłanie obrazu zamienionego na impulsy elektryczne na znaczne odległości. Było to na długo zanim powstało pojęcie telewizji. To co chciał skonstruować nazywał wówczas Nipkow "teleskopem elektrycznym". W poszukiwaniu metod realizacji swojego marzenia trafił na studia fizyczne na berlińskim uniwersytecie, który ukończył, nie przerywając pracy nad swoim wynalazkiem. Jak to zwykle bywa, próbując skonstruować swój "teleskop", wymyślił kilka innych urządzeń, które opatentował już jako pracownik kolei. Po latach prób i eksperymentów skonstruował w końcu coś, co weszło do historii techniki jako "tarcza Nipkowa", a nazywane bywa także "mechaniczną telewizją".

Tarcza Nipkowa - wirujący dysk z otworami, przez które przechodzi światło - umożliwia prostą analizę obrazu, jego przetworzenie na sygnał elektryczny, który po przesłaniu przewodami można złożyć w obraz setki kilometrów dalej. Wynalazek ten pozwolił we wczesnych latach 20. XX wieku na skonstruowanie prototypów urządzeń, które stały się fundamentami telewizji i były stosowane do czasu wyparcia ich przez rozwiązania elektroniczne.

Początki telewizji, zjawiska o ogromnym wpływie na cywilizację, kojarzona bywają przeważnie ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie zbudowano, udoskonalono i skomercjalizowano urządzenia służące do jej nadawania i odbioru. Ale to, że obecnie w prawie każdym domu, niczym dawniej kominek, zajmuje telewizor, zawdzięczamy w dużym stopniu mieszkańcowi Lęborka, Paulowi Nipkowowi.

Foto: Muzeum w Lęborku