Sopot, niewielkie miasto położone między Gdańskiem a Gdynią. Z jednej strony otacza je Zatoka Gdańska, z drugiej Trójmiejski Park Krajobrazowy. Dla jednych to najbardziej romantyczne miasto w Polsce, dla innych cel zdrowotnych podróży, a jeszcze inni odnajdują tu świetnie miejsce do relaksu i zabawy.

Sopot to przede wszystkim kurort i nadmorskie uzdrowisko. Każdego roku przyjeżdżają tu kuracjusze z całej Polski, by podreperować zdrowie i napić się zdrowej solanki i wody jodkowej wydobywanej z głębin.

Sopot to miasto o bogatej historii, z jednym z najbardziej charakterystycznych symboli Polski - molo. Ten pomost to wizytówka miasta i jednocześnie najdłuższy taki obiekt w Europie. Wybudowany został na przełomie XIX i XX wieku. Część spacerowa liczy przeszło pół kilometra, z czego ponad 450 metrów wchodzi w głąb Zatoki Gdańskiej. Sukcesywnie restaurowane i unowocześniane, dziś molo pochwalić się może również nowoczesną mariną, gdzie cumują luksusowe jachty i łodzie. Sopockie molo to miejsce spacerów, randek, spotkań. To miejsce odpoczynku i relaksu. Wystarczy spocząć na ławce, zwrócić twarz ku słońcu, wsłuchać się w szum fal i śpiew mew, by poczuć na czym polega szczęście.

W sąsiedztwie sopockiego molo znajdują się historyczne parki - Łazienki Północne i Południowe. Odnajdziemy tu ponad 60 gatunków drzew i wiele chronionych roślin. Znajduje się tu plac rekreacyjny, małe boisko piłkarskie i malownicze alejki, również rowerowe. W Parku Południowym natrafimy również na grzybki inhalacyjne, gdzie zaczerpnąć można solanki leczniczej.

Sopot to również alejki położone wzdłuż linii brzegowej, którymi przespacerujemy się (lub przejedziemy rowerem, na rolkach lub rikszą) w kierunku Gdyni i Gdańska. Wzdłuż uroczych alejek znajdują się liczne restauracje i mniejsze lokale gastronomiczne, gdzie skosztować można przede wszystkim świeżej ryby. Po drodze spacerowicze mijają również luksusowe hotele, w tym prawie stuletni Grand Hotel, centra odnowy biologicznej i SPA. W pobliżu znajduje się również Zakład Balneologiczny oferujący kąpiele solankowe oraz inhalacje, a także latarnia morska, z której roztacza się znakomity widok na molo, plaże i Zatokę Gdańską.  

Centrum kurortu to reprezentacyjny deptak przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Znajdują się tu głównie restauracje, kawiarnie, kluby, a także Scena Kameralna Teatru Wybrzeże i charakterystyczny, dzięki swej architekturze, Krzywy Domek. Spacerując po mieście w kierunku południowego zachodu dotrzemy do zalesionej części miasta, gdzie majestatycznie wznosi się słynna Opera Leśna. To amfiteatr, który od 1909 roku jest jednym z najważniejszych punktów na koncertowej mapie Polski. Odbywały się tu przedstawienia, festiwale i koncerty. Obiekt działa do dziś. 

Z kolei przy ul. Jana Jerzego Haffnera (notabene założyciela sopockiego kąpieliska), gdzie znajdują się najbardziej okazałe sopockie domy i kamienice, znajduje się Skansen Archeologiczny - Grodzisko w Sopocie. To gratka dla miłośników historii, ponieważ właśnie tutaj zlokalizowano wczesnośredniowieczne, datowane na VIII wiek grodzisko.

Sopot tętni życiem przez cały rok. Warto tu zajrzeć zarówno latem, gdy uliczny gwar nigdy nie milknie, jak i zimą, gdy w tle słychać tylko szum wzburzonego morza i śpiew mew…

 

Sopockie Festiwale

Sopockie Festiwale

Pomysł utworzenia leśnego amfiteatru jako kolejnej atrakcji kurortu zrodził się wkrótce po nadaniu Sopotowi praw miejskich. Zrealizowano go w ekspresowym tempie. Wiosną przystąpiono do prac, a już w sierpniu 1909 roku odbyło się pierwsze przedstawienie.

Była to zupełnie dziś zapomniana opera Conradina Kreutzera "Obóz nocny w Granadzie". Wspaniałe warunki akustyczne, niezwykle piękne otoczenie i prawdziwie romantyczna aura amfiteatru - to wszystko ściągało do Opery Leśnej tłumy miłośników muzyki, wśród których dominować zaczęli zwolennicy nurtu germańskiego. Grano coraz więcej utworów Wagnera, a w końcu przylgnęła do sopockiej sceny nazwa "teatru wagnerowskiego". Od połowy lat 20. w Sopocie odbywały się zresztą coroczne festiwale twórczości Wagnera. Przybywali na tłumnie melomani z czasem bardzo odległych stron. Ci, dla których nie starczyło miejsca na widowni, wynajmowali łodzie rybackie i wypływali nimi paręset metrów od brzegu, gdzie dzięki specyficznemu ukształtowaniu terenu, muzykę słychać było prawie tak samo dobrze jak w amfiteatrze.

Po II wojnie światowej dawna sława Opery Leśnej i jej wspaniałe walory sceniczne popadły w zapomnienie. W ciągu pierwszego ćwierćwiecza po wojnie wykorzystywana była jedynie okazjonalnie. Przełom nastąpił w latach 60., kiedy to poddano amfiteatr gruntownemu remontowi i przeznaczono na miejsce organizacji festiwali piosenki. Mimo, że na deskach Opery Leśnej wystawiane były różne przedstawienia i że służyła organizacji rozmaitych imprez, po raz kolejny w swojej historii stała się sceną festiwalową. I znowu, jak niegdyś, Sopot na kilka dni w roku stawał się muzyczną stolicą. Widownia amfiteatru wypełniała się do ostatniego miejsca, a ci, którzy się nie zmieścili nie wynajmowali już wprawdzie rybackich łodzi, ale pilnie śledzili telewizyjne transmisje.

Największy rozkwit festiwalowa impreza przeżywała w końcu lat 80. kiedy to gościła takie gwiazdy jak Boney M, Charles Aznavour i Demis Roussos.

Obecny Sopot Festival, impreza o blisko półwiecznej tradycji, nadal ściąga gwiazdy estrady i miłośników ich twórczości i jest nadal bardzo ważnym punktem na liście atrakcji letniego sezonu nad Bałtykiem.

Foto: