Szlak "Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" to przede wszystkim propozycja dla smakoszy jakościowych kulinariów, które oferuje region pomorski. Szlak tworzą restauracje gotujące w zgodzie z przyjętą filozofią slow food i serwujące autorskie dania bazując na regionalnych produktach na najwyższym europejskim poziomie. Koordynatorem projektu jest Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna.

"Gdańsk-Pomorskie Culinary Prestige" jest ofertą całoroczną pozwalającą odkryć prawdziwy smak regionu, zakorzeniony w jego historii i unikatowych produktach. Szlak kulinarny obejmuje swym zasięgiem restauracje z całego regionu pomorskiego, w których niezapomnianych wrażeń smakowych dostarczają szefowie kuchni. Autorskie podejście do tradycji i regionalnego produktu w restauracjach na szlaku jest gwarancją szczególnego przeżycia kulinarnego dla uczestników.

Szlak kulinarny to nie tylko oferta restauracyjna, ale również szereg wydarzeń kulinarnych opartych tematycznie o regionalne specjały, dopełniające tym samym ofertę kulinarną regionu pomorskiego. Warto tu wspomnieć o takich wydarzeniach jak: Noc Restauracji, Sopot od kuchni, czyli Slow Food Festival, Święto Szparagów, Chmielaton, Festiwal Żurawiny, Truskawkobranie, Pomorska Gęsina na św. Marcina czy Festiwal Pomuchla.

Informację o restauracjach oraz kulinarnych wydarzeniach na szlaku znajdują się na dedykowanym blogu

www.pomorskie-prestige.eu

Restauracja Pieterwas Krew i Woda

Adres:

Ul. Antoniego Abrahama 41

81-382 Gdynia

Dane kontaktowe:

Tel. +48 570 282 282

Restauracja Pieterwas Krew i Woda, szturmem podbiła serca trójmiejskich (i nie tylko) koneserów kulinariów.

- Co jest dla nas najważniejsze? Najważniejsze są jakość i smak. I atmosfera. To dla atmosfery i wyjątkowego przeżycia kulinarnego odwiedzają nas goście - mówią Marta i Mariusz Pieterwas, właściciele restauracji Pieterwas Krew i Woda w Gdyni.

- Przez trzy lat konsekwentnie budowaliśmy rozpoznawalność marki naszej restauracji nie tylko w Trójmieście, ale też na rynku ogólnopolskim. Z sukcesem, bo zarówno nazwa restauracji, nasze nazwisko, jak również filozofia restauracji, są znane w wielu miejscach w Polsce. Pod koniec kwietnia 2018 roku zostaliśmy wyróżnieni Złotym Widelcem w plebiscycie "Warszawa na widelcu". To tym ciekawsze wyróżnienie, że przez sześć ostatnich edycji w konkursie udział brały tylko warszawskie restauracje - opowiada Marta Pieterwas.

Ta nagroda to jednocześnie dowód na to, że restauracja małżeństwa Pieterwas doceniana jest już w całym kraju.

- W tym roku skupiamy się na Gdyni. Częściej będzie nas można spotkać w restauracji. Goście zresztą uwielbiają, gdy Mariusz dla nich gotuje. Tego oczekują, jest to jeden z elementów, dla którego nas odwiedzają. Karmimy gości tylko tym, co sami byśmy zjedli. Traktujemy ich tak, jakbyśmy gościli ich w domu. Dużą uwagę przywiązujemy do profesjonalnego, lecz nieformalnego serwisu. Wierzymy, że dobra energia wypływa na salę z nas i z naszych wewnętrznych relacji - wtedy goście dobrze się czują i też oddają nam dobrą energię. Tak się wzajemnie nakręcamy - podkreśla właścicielka.

Wysoka jakoś produktów, prostota przygotowania i smak - to elementy, które wyróżniają gdyńską restaurację. Menu a'la carte w restauracji Pieterwas Krew i Woda jest stałe, bo tego oczekują klienci. Jak mówi Mariusz Pieterwas: - Stali goście, szczególnie spoza Trójmiasta, cenią sobie to, że bez względu na porę roku mogą u nas zjeść zupę tajską czy wątróbki. Obecnie mamy sezon na szparagi - u nas oczywiście kaszubskie, ale z żadnego konkretnego źródła. Dopóki są, podajemy je z jajkiem w panko, z sandaczem, a nawet z mięsem homara. Wkrótce pojawią się raki, sandacz, fladra, turbot. Nadal jednak sprzedajemy ogromne ilości homarów oraz ostryg, które ściągamy z różnych zakątków świata.

Marta i Mariusz Pieterwas to zapaleni podróżnicy. Gdy tylko mają wolną chwilę (i możliwość), chętnie wyjeżdżają poza Trójmiasto, poza Pomorze, poza Polskę i Europę. Jak podkreślają, podróże to dla nich ogromna inspiracja i jednocześnie ogromna lekcja. Z wojaży przywożą nie tylko smaki potraw, ale i wina. Restauracja Pieterwas Krew i Woda słynie z win oryginalnych, sprowadzanych z nieoczywistych lokalizacji. - Wina dobieramy szczególnie starannie współpracując z najlepszymi importerami. Dzięki naszej ubiegłorocznej kilkutygodniowej podróży przez Bałkany odkryliśmy na nowo jeszcze mało popularne u nas regiony produkcji wina jak Słowenia, Chorwacja czy nawet Węgry. I tak możemy pochwalić się wyjątkowymi winami od Gašper Čarman ze Słowenii, Goricka Brda, 100% Malvazja i 100% Rebula. Te wina można znaleźć w najlepszych londyńskich restauracjach. Z kolei Furmint od Abraham Pince - tego trzeba spróbować, bo stawia na głowie to, co wydaje się nam, że wiemy o winach z Tokaju. Z klei chorwackie sauvignon blanc od Galić, jest zaskakujące szczególnie dla fanów tego szczepu z innych regionów Europy - wyjaśnia Marta Pieterwas.

A w wolnych chwilach w restauracji powstają nalewki z rabarbaru, malin czy agrestu. Właściciele częstują nimi gości, którzy jeszcze bardziej oczarowani już planują kolejną wizytę w restauracji Pieterwas Krew i Woda.

Foto: Łukasz Stafiej