Brak kolorowych raf? Nie za bardzo ciepła woda?

Ale kto powiedział, że w Pomorskim nie ma gdzie nurkować…? Stałych bywalców z pewnością nie trzeba przekonywać do odwiedzenia pomorskich punktów nurkowych, natomiast wszystkim zainteresowanym nurkowaniem w Pomorskim, podajemy kilka ciekawych miejsc wartych odwiedzenia. Idąc od północy, nie sposób nie zacząć od Morza Bałtyckiego. Jak każdy wie, o ile kąpiele w słońcu w upalne dni są możliwe, o tyle kąpiele w bardzo ciepłej wodzie już mniej. Średnia temperatura wody w Bałtyku latem nie przekracza 20 st., ale dla pasjonatów nurkowania bynajmniej nie stanowi to żadnego problemu. Tym czymś co przyciąga amatorów nurkowania są zatopione wraki statków. Na głębokości do 50 m, zalega 29 wraków (m.in. kutry rybackie, parowiec, trałowiec oraz szczątki ścigacza łodzi podwodnych) Kolejne 11 wraków spoczywa na dnie na głębokościach większych niż 50 m.(dokładny spis wraków dostępny na stronach Urzędu Morskiego w Gdyni) Taka ilość zatopionych wraków, w naturalny sposób przyczyniła się do coraz częstszej eksploracji dna Bałtyku i stanowi nie lada atrakcję nawet dla wytrawnych płetwonurków. Już w okolicach Zatoki Gdańskiej mamy do dyspozycji kilkanaście wraków. Dobrą baza wypadową jest Hel, gdzie znajduje się kilka baz nurkowych. Nurkowie maja do wyboru wejście do wody wzdłuz falochronu, lub wypłynięcie łodzią w morze.

Również z Gdyni organizowane są regularnie wyprawy nurkowe. Specjalnie przygotowane łodzie wypływają z basenu jachtowego przy ul. Jana Pawła II. Natomiast 300 m od brzegu w gdyńskich Babich Dołach znajdują się pozostałości po niemieckiej torpedowni.