Pomorskie.travel
Krypta Mistrzów Krzyżackich w Kwidzynie
Krypta Mistrzów Krzyżackich w Kwidzynie

Krypta Mistrzów Krzyżackich w Kwidzynie

Krypta Trzech Wielkich Mistrzów Krzyżackich w katedrze św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie została udostępniona zwiedzającym 31 lipca 2010 r. Trzy lata wcześniej jedyne na świecie odnalezione szczątki wielkich mistrzów krzyżackich odkryto właśnie w tym miejscu.

Prace archeologiczne rozpoczęto w kwidzyńskiej katedrze w 2007 roku z inicjatywy proboszcza ks. Ignacego Najmowicza oraz Bogumiła Wiśniewskiego, pracownika Urzędu Miejskiego w Kwidzynie. Badania nadzorował dr Antoni Pawłowski. Wszyscy liczyli na odnalezienie miejsca pochówku błogosławionej Doroty z Mątowów, zamiast niego archeolodzy odkryli kryptę z trzema trumnami.

Precyzyjne badania wykazały, że spoczywają w nich szczątki trzech wielkich mistrzów Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, ściśle związanych z historią Pomorza: Wernera von Orseln, Ludolfa Koeniga von Wattzau i Henryka von Plauen. To jedyne na świecie odnalezione szczątki wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego.
Werner von Orseln w roku 1314 został komturem malborskiego zamku. Dziesięć lat później wybrano go na wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego. Swoje stanowisko dzierżył do nagłej śmierci: 18 listopada 1330 roku został zamordowany przez Jana von Endorfa, nikomu nieznanego rycerza krzyżackiego. Śmierć wielkiego mistrza wstrząsnęła niemal całą Europą. Plotkowano, że zamach miał związek ze skarbem templariuszy…

Ludolf Koenig von Wattzau objął malborską komturię osiem lat po śmierci von Orselna. Wielkim mistrzem został cztery lata później, w roku 1342. Z urzędu ustąpił dobrowolnie w 1345 roku, cierpiąc na chorobę psychiczną. Osiadł na urzędzie komtura Pokrzywna, tam ponoć wyzdrowiał, ale zmarł po kilku latach – w 1347 lub 1348 roku.

Henryk von Plauen został wielkim mistrzem zakonu po śmierci Ulricha von Jungingen pod Grunwaldem. Pełnił tę funkcję w latach 1410-1413. On właśnie bronił malborskiej twierdzy podczas oblężenia przez polskie wojska pod wodzą króla Władysława Jagiełły.

Legenda głosi, że von Plauen modlił się o ochronę zamku przed poddaniem do błogosławionej Doroty, która obiecała mu, że Polacy zamku nie zdobędą, jednak wielki mistrz musiał zapłacić za to pewną cenę.

Po śmierci jego ciało nie spocznie w malborskiej twierdzy, a miejsce pochówku będzie okryte tajemnicą przez 600 lat (Henryk von Plauen zmarł w 1429 roku). W ponownym pochówku miał wziąć udział jego następca na stanowisku wielkiego mistrza…

 



Autor: Wrota Pomorza

Podziel się na: