Pomorskie.travel
Pssst... Tylko nie mówcie nikomu!
Pssst... Tylko nie mówcie nikomu!

Pssst... Tylko nie mówcie nikomu!

Super okazja! Jest jeszcze sporo miejsca na koce! Tak moglibyśmy reklamować nasze ustronne nadbałtyckie plaże. Ale wtedy szybko by się zapełniły. Wam jednak zdradzimy sekret, jak uniknąć parawaningu.

Wybierający się do popularnych turystycznych miejscowości, jak Hel czy Trójmiasto, szanse na wzięcie udziału w mistrzostwach letniego sportu narodowego, jakim stał się parawaning, mają dość spore. Wystarczy pojechać trochę dalej, do alternatywnych miejscowości, by przeżyć urlop bez stresu.

Dębki

Dawna wioska rybacka, która nie przeistoczyła się w wielki kurort i zachowała urokliwy klimat. Na stałe mieszka tam kilkudziesięciu mieszkańców, a dwie trzecie miejscowości położone jest w... lesie. W Dębkach znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż w Polsce, a niesamowitości dodaje jej wpadająca do morza rzeka Piaśnica. Choć w ostatnich latach Dębki rozwinęły nieco swoją ofertę turystyczną, to wciąż jedno ze spokojniejszych miejsc nad Bałtykiem. Idealne na rodzinny wypoczynek, romantyczny weekend we dwoje, czy wreszcie samotny odpoczynek z dala od miasta. Wystarczy tylko wyłączyć komórkę i cieszyć się szumem morza.

Cisza w Trójmieście

W największej metropolii Pomorza też można znaleźć spokojniejsze miejsca. Jednym z bardziej urokliwych okolic Trójmiasta jest znajdująca się na wschodnich obrzeżach Gdańska Wyspa Sobieszewska. To niezwykłe, że dziewicza przyroda leży tak niedaleko centrum miasta. Pomimo, że sporo tu i mieszkańców, i turystów, kilkanaście kilometrów piaszczystej plaży daje swobodę plażowania. Wyspę też upodobały sobie ptaki, które maja tutaj swój teren lęgowy. Rezerwat Ptasi Raj swoją nazwę wziął od jednego z dwóch tutejszych jezior przybrzeżnych, które są istnym rajem dla prawie 200 gatunków ptaków. Przed tłumem letników skrywa się też plaża Babie Doły w Gdyni z charakterystycznym, wysuniętym w morze obiektem militarnym – słynną torpedownią. Zaledwie 15 minut jazdy samochodem od plaży miejskiej, a komfort i swoboda nie do opisania.

Lubiatowo

Sąsiadująca z Wejherowem wieś Lubiatowo (gmina Choczewo) to kolejna propozycja dla przybyszy szukających spokoju. To odskocznia od tłocznych i gwarnych nadmorskich kurortów, które w lecie nie zasypiają nawet na minutę. Sama plaża w Lubiatowie jest dość wąska, morze co roku zabiera tu część lądu, ale rekompensatą jest drobniutki i przyjemny piasek, który przypomina o rozciągających się nieopodal ruchomych wydmach.

Poddąbie i Orzechowo

Alternatywą dla pięknej, ale jednak pełnej turystów Ustki będą jej sąsiedzi. Poddąbie to małe, urokliwe miasteczko, a wypoczynek tam to gwarancja ciszy i pełnej regeneracji ciała i umysłu. Otoczone jest ze wszystkich stron lasem, który chroni od hałasu. Aby znaleźć się na plaży, wystarczy wybrać się na krótki spacer i zejść po drewnianych schodach. Leżące jeszcze bliżej Ustki Orzechowo ma z kolei dodatkową atrakcję - wpadającą do morza strugę o nazwie Orzechowa. Wygląda to naprawdę malowniczo i stwarza dodatkową atrakcję dla uwielbiających brodzenie w wodzie maluchów.

Piaski

Na koniec propozycja dla tych, którzy wybierają się na Mierzeję Wiślaną. Leżące niedaleko Krynicy Morskiej Piaski znajduje się tuż przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim. W pobliżu jest punkt widokowy i najwyższe wzniesienie Mierzei, Wielbłądzi Garb, z którego widać Zatokę Gdańską z jednej i Zalew Wiślany z drugiej strony. Atrakcją samą w sobie jest też spacer pod samą granicę z Rosją. Plaża w Piaskach jest szeroka i nawet w szczycie sezonu niezatłoczona – turyści lgną bowiem do pobliskiej Krynicy. Na tym „krańcu świata”, podobnie jak w Poddąbiu, liczbę działających barów i sklepów można zliczyć na palcach jednej ręki. Idealne miejsce, by się wyciszyć.

 

Sylwia Gutowska

Podziel się na: